Erwan Le Corre, Ruch naturalny w praktyce
Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2019


Erwan Le Corre to twórca koncepcji ruchu naturalnego o nazwie Movnat. Ruch naturalny w praktyce jest podręcznikiem metody i manifestem, próbą wyjaśnienia, co kryje się za tym terminem. Autor przyznaje, że zdefiniowanie Movnat, znalezienie sposobu, aby go przystępnie opisać i skutecznie rozpropagować było żmudnym procesem, a on sam często spotykał się z niezrozumieniem.

Trening naturalny przeważnie kojarzy się ludziom z miękkimi formami ruchu i rekreacji, ewentualnie zabawą w człowieka pierwotnego, który biega boso po lesie i przytula drzewa. Czy tak jest? Czy poza buntowniczą postawą i krytyką współczesnego podejścia do sprawności fizycznej, które według autora nie ma nic wspólnego z faktycznym pomaganiem ludziom, znajdziemy alternatywny i jednocześnie skuteczny sposób na poprawę naszego dobrostanu? Czy aż tyle stron jest potrzebnych aby nauczyć nas chodzić, biegać, skakać, czołgać się i wspinać?

„(…) przemysł fitness oparty na treningu z maszynami to chylący się ku upadkowi eksperyment.”*

Zdanie to brzmi dzisiaj, w czasach pandemii, zupełnie inaczej niż na początku 2020 roku. Jeszcze do niedawna przyklasnęliby tej myśli tylko radykalni wyznawcy treningu naturalnego, paleo, czy innego bio-fitu. Dziś wystarczy krótki research, żeby przekonać się o skali zjawiska jaką jest chęć powrotu do aktywności ruchowej w stylu naturalnym – w otwartej przestrzeni, wśród drzew, bez przepełnionych sal, bez ludzi, którzy zostawiają po sobie mokre ławeczki, a także bez umów, członkostw, kart i opłat. Wizja stała się nagle realna. Bez odpowiedzi, póki co, pozostaje pytanie czy zryw, z którym mamy obecnie do czynienia jest swoistą reakcją na lockdown, wiosnę i pragnienie wyrwania się z murów, czy też będzie na tyle trwały, że wraz z wirusem, pogrąży w zapaści komercyjne kluby fitness i siłownie? Krótko mówiąc, czy przepowiednia Erwana spełni się właśnie teraz?

Pierwotne pragnienie ruchu drzemie w nas bardziej niż nam się wydawało. Zmuszeni do siedzenia w domach przekonaliśmy się jaką biologiczną anomalią jest bezruch, odczuliśmy na własnej skórze zgubne skutki nadmiaru komfortu. Erwan Le Corre ubolewa nad powszechnym zanikiem instynktu ruchowego, który w najlepszym razie, zamieniliśmy na trenowanie, a nawet tresurę. Mówi wprost, powtarzając za Desmondem Morrisem: większość z nas żyje w zoo dla ludzi. W sztucznym środowisku mieszkamy i trenujmy, wyposażając naszą przestrzeń w atrapy. Wiemy jak posługiwać się maszynami do ćwiczeń, czy innym sprzętem zaprojektowanym tak, aby był wygodny i bezpieczny, jednak w żaden sposób nie przekłada się to na zdolności praktyczne, takie jak chociażby transportowanie kogoś pod górę. Jeśli taki osąd rzeczywistości wydaje ci się przesadą, to wiedz, że świat jest pełen miłośników treningu w laboratoryjnych warunkach. Przeciętny klient klubu fitness natychmiast zawiesi członkostwo, gdy tylko przestanie działać klimatyzacja, a propozycja trenowania na zewnątrz wprowadzi go w stan irytacji – za dużo słońca, za bardzo wieje, latają owady, trawa kłuje, piasek wpada do butów i tak dalej.

ania krupska ruch naturalny recenzja książki

To było do przewidzenia

Pierwsza część podręcznika, to manifest i metodyka ruchu naturalnego, na drugą składa się zbiór technik. Jeśli interesowaliście się już podobnymi systemami to nie zaskoczy was filozofia Movnat. Mamy tu powrót do korzeni, do czasów łowców i zbieraczy, do swobodnego, instynktownego ruchu, takiego jaki cechuje dziecięca zabawa. Powinna się ona odbywać, rzecz jasna, na łonie natury, która ma moc uzdrawiającą i przyczynia się do redukcji stresu. Techniki ułożone są zgodnie z progresją rozwoju osobniczego, a więc od leżenia i przetaczania, poprzez pozycje siedzące, przysiad i klęk, aż do biegu, skoków, wspinania się i manipulowania obiektami. Trzeba przyznać, że autor wykonał ogrom pracy, aby usystematyzować ten jakże bogaty materiał. Czytelnik jednak może mieć wrażenie przedzierania się przez gęstwinę. Powiedzenie: im dalej w las tym więcej drzew nie będzie w tym przypadku przesadą. Odnosi się wrażenie, że ta dżungla się nigdy nie skończy – co chwilę mamy jakiś nowy wariant ruchu, kolejny etap progresji, przez co można stracić rozeznanie, co jest formą poprawną, a co błędem.

Ruch naturalny, a trening siłowy

„(…) siła liczy się tylko wtedy, gdy jest stosowana właściwie, a nie brutalnie, bezmyślnie, chaotycznie lub niedbale.”*

Pojęcie ruchu naturalnego oznacza biegłość motoryczną, a więc technikę. Nie ma zatem sprzeczności między doskonaleniem się ruchowo, a rozwijaniem siły. Jeśli nie masz kompetencji ruchowych nie jesteś gotowy to treningu siłowego, z kolei sama technika nie będzie wystarczającym bodźcem do zbudowania silnego ciała. Siła jednakże nie jest celem samym w sobie, a środkiem do celu – ćwiczę podciąganie na drążku nie po to, aby imponować liczbą powtórzeń, lecz po to, by poradzić sobie w trudnej sytuacji, a być może uratować osobę towarzyszącą. Na szczycie piramidy progresji zawsze znajduje się kontekst, czy też taktyka. Możesz być silny, szybki i wytrzymały, jeśli jednak nie znasz drogi, maleją twoje szanse na wykonanie zadania.

Czego się nie spodziewałam oceniając książkę po okładce?

Zaskakuje podejście surwiwalowe, nawiązanie do walki wręcz i ochrony osób. Ten długowłosy, na wpół rozebrany facet mówi o przetrwaniu i konieczności samoobrony. Całkiem logiczne, gdy przyjmiemy, że celem ruchu naturalnego jest przedłużenie życia. Sądzisz, że w dzisiejszym świecie nic ci nie zagraża? Przejawy agresji, wypadki komunikacyjne, strzelaniny i powodzie są dla współczesnego człowieka codziennością i jeśli tego nie zauważasz, być może żyjesz w tzw. fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. Porwanie i przetrzymywanie w niewygodnej pozycji statystycznie występuje rzadko, natomiast upadki i powikłania po urazie dotyczą ogromnej części populacji. Dlatego wśród zbioru ćwiczeń zamieszczono techniki padania i wstawania.

Koncepcji zbliżonych do Movnat można wymienić kilka, jednak żadna nie doczekała się tak obszernego opracowania. Trudno rozpatrywać tę książkę w oderwaniu od faktu, że powstała aby propagować tę właśnie metodę. Nie znaczy to jednak, że jest skierowana wyłącznie do adeptów Movnat. Bez względu na to jaki jest twój poziom sprawności fizycznej i jaką dyscyplinę uprawiasz – jeśli jesteś wielbicielem aktywności, która nie ogranicza się do czterech ścian siłowni, jeśli lubisz eksperymentować, a nawet czasem naginać zasady, znajdziesz tu wiele inspiracji. Postawa Erwana, który krytycznie odnosi się do współczesnego, tak zwanego komercyjnego rynku fitness, wrzucając przy tym wszystkich do jednego worka, może niektórych zniechęcać. Autor ma wprawdzie wyraziste poglądy, jednak dzięki temu w książce znalazło się wiele błyskotliwych spostrzeżeń, z których jeszcze jedno pozwolę sobie zacytować. W tym jednym zdaniu zawarta jest esencja przekonań Erwana Le Corre i jego wizja sprawności, którą powinien rozwijać człowiek.

„Nie po to coś podnoszę, aby odstawić w tym samym miejscu.”*

*Erwan Le Corre
Łódź, 27.04.2020
Anna Krupska, GFM National Director
Krav Maga Global Expert II
KMG Woman’s Division Lead

ruch naturalny recenzja książki

Ground Force Method PL www.groundforcemethod.pl Anna Krupska mail:krav.krupska@gmail.com /FACEBOOK
Ground Force Method HQ www.groundforcemethod.com Peter Lakatos info@groundforcemethod.com /FACEBOOK
© 2017 GFM, design: jamolade